W czasie prac remontowych w 2015 r. na strychu plebanii znaleziono tajemnicze "szczątki" starej drewnianej pasji Chrystusa Ukrzyżowanego.
Wyłamane ramiona, strzaskana głowa, pokruszone palce…osypująca się warstwa malarska i przeżarte przez owady drewno…
Na pierwszy rzut oka niewiele da się zrobić…komu potrzebna taka rzeźba…
Lecz przypatrzmy się dokładniej… czy ten widok nie jest znajomy?
…pochylone plecy, wypełniona troskami głowa, zniszczone ręce i kolejne maski, z których odziera nas czas… Oto człowiek…
Pozornie znikome szanse na poprawę, ale u progu wiosny, kiedy dzień się wydłuża a słońce wznosi coraz wyżej - oświetlając to, co dotychczas było w cieniu – nastaje czas na refleksję, zatrzymanie w codziennej gonitwie; czas otwarcia serca i duszy na Boże Światło…
Wielki Post…
Wydobyta z zapomnienia rzeźba również „przeżywa” swoisty wielki post. Jakże wymowne jest to, że przedstawia ona ukrzyżowanego Chrystusa. Oddana do pracowni konserwacji zabytków, jest oglądana, badana; zapadają decyzje, co i jak można zrobić. Wiedza, doświadczenie i umiejętności, stają w szranki z czynnikami, które doprowadziły do zniszczenia figury.
Po dezynsekcji i oczyszczeniu z zabrudzeń powierzchniowych, drewno zostanie wzmocnione a jego część - od strony pleców - wybrana i w to miejsce wklejone będzie na kołki wysezonowane drewno olchowe – również liściaste jak lipowe, lecz od niego twardsze. Stanie się ono podstawą systemu mocującego ramiona. Głowa zostanie doklejona do korpusu za pomocą drewnianych dybli. Zrekonstruowana zostanie korona cierniowa, usunięte częściowo - podczas wcześniejszych renowacji - włosy oraz zniszczone palce prawej dłoni. Drewno świerkowe posłuży do wykonania gwoździ i tabliczki – titulusa – na krzyż. Rekonstrukcji wymaga również warstwa polichromii i złoceń na perizonium – tkaninie wokół bioder Jezusa. Niezwykle trudna będzie kwestia zamontowania figury na krzyżu. Nie może ona utrzymywać swojego ciężaru na ramionach, ponieważ z czasem groziłoby to ich ponownym wyłamaniem. Sam krzyż wykonany zostanie z materiału, który nie pracuje – będzie sklejony i jako że jest elementem całkowicie nowym, dodatkowo sczepiony wkrętami.
Dla konserwatora wykonującego te prace to także niezwykły moment. Cierpliwość, spokój, czas dany materiałom by działały zgodnie z przeznaczeniem; skupienie i pamiętanie, że zajmuje się przedmiotem, który będzie służył w liturgii. Fihura zostanie umieszczona na drzewie krzyża o szerokości 1,2m i wysokości 1,6 m
Zmartwychwstanie
Święta Zmartwychwstania Pańskiego związane są z najpiękniejszą porą roku – wiosną. Dni staja się dłuższe, a budząca się z zimowego snu przyroda cieszy pąkami kwiatów i liści. Cykl pór roku przypomina zmiany zachodzące w naszym życiu, a także w „życiu” przedmiotów, które nas otaczają. Należą do nich również zabytki – świadkowie minionych lat i pamiątki tych, którzy poprzedzili nas w pielgrzymowaniu. Budynki, przedmioty rzemiosła artystycznego, obrazy i rzeźby często „przeżywają” swoją powtórną wiosnę – niejako zmartwychwstanie, by cieszyć swym pięknem ludzi. Tak się dzieje, gdy przedmioty te trafiają do pracowni konserwatorskiej, w której odpowiednio przygotowani fachowcy dokładają sił i środków, by przywrócić danemu przedmiotowi niegdysiejszy blask.
W wyniku wcześniej przeprowadzonych badań i zabiegów, rzeźba Zmartwychwstałego Chrystusa, otrzymała nową polichromię – możliwie najbardziej zbliżoną do pierwotnej, którą ustalono na podstawie odkrywek. Specjalną żywicą została również wzmocniona struktura drewna. Wszelkie łączenia wykonano na kołki w taki sposób, by nie zaburzyć pierwotnego piękna zabytku. Z materiału, który jest odporny na zmienne warunki atmosferyczne, dzięki czemu nie pracuje i nie przyczynia się do degradacji drewna zrekonstruowano obie stopy oraz palce obu dłoni figury. Krzyż wyrzeźbiono z bez sękowej sosny, której odporność na atak owadów jest znacznie większa niż drewna lipowego; a proporzec z drewna olchowego odpornego na działanie wilgoci. Pozłota została zabezpieczona politurą i dodatkowo werniksem; podobnie jak polichromia, którą wykonano farbami wodnymi, zgodnie ze sztuką konserwatorską. Zastosowanie takich materiałów nie oznacza jednak, że rzeźba jest odporna na uszkodzenia wywołane np. przecieraniem powierzchni wilgotnymi materiałami lub ustawianiem jej w zbyt ciepłych miejscach. Konserwator dołożył wszelkich starań, by jak najdłużej cieszyła swym widokiem, wykonując wszelkie czynności ręcznie, niejednokrotnie zmagając się z problemami warsztatowymi i z własnymi ograniczeniami. Prace konserwatorskie to nie tylko techniczne czynności, czy nabyte umiejętności, ale często również wgląd w siebie, pokora wobec anonimowego artysty – autora zabytku oraz wobec samego dzieła.
Od tygodnia możemy cieszyć się z wybijanych dźwięków przez nasze trzy dzwony. Firma RDUCH wykonała nowy system podwieszenia dzwonów. Wyposażyła je w nowe silniki napędowe oraz system sterujący. Instrumenty te nie tylko informują nas o porach dnia, ale również o zbliżających się nabożeństwach oraz ważnych wydarzeniach kościelnych i społecznych.
Okoliczności i pory bicia dzwonów oraz ich liczba
Pół godziny Przed Mszami świętymi:
Niedziela 7.30; 11.00; 16.30 dzwon 1, 2, 3,
Dni powszednie 17.30 dzwon 1,
Codziennie na Anioł Pański o godz. 12.00 dzwon 1, 2,
W dniu śmierci parafianina oraz w dniu pogrzebu dzwon 1, 2,
Wydarzenia kościelne i społeczne dzwon 1, 2, 3,
Odzyskajmy piękno.


























